-
Nie wykluczam, że Kaczyński potajemnie ogląda burleski. Bo ile można patrzeć na rodeo?
W sformułowaniu: "Czarnek białym koniem wyborów prezydenckich" widzę ogromny potencjał PR-owy, ale przede wszystkim skeczogenny. -
Szymborska usiadłaby do stołu z botem. Sama lubiła podszywać się pod autorów
Czym się różni pisanie dialogów Szymborskiej przez sztuczną inteligencję od pisania ich przez scenarzystów, którzy w sztukach teatralnych też wkładają jej w usta słowa, których nie wypowiedziała? -
Krew i "odrobina kręgosłupa" sędziego. Prezydent Duda lubi makabrę
Mogło się tak stać, że wyborcy powiedzieliby Dudzie po pierwszej kadencji: "Panie prezydencie Andrzej Duda, drugi raz pan prezydentem nie będzie". Także dlatego, że wyborcy posługują się sprawniej wołaczem od prezydenta. -
Polszczyzna jest wybrakowana, więc Duda został "skontuzjowany". Rusinek poprawia "Wyborczą"
Dziś, kiedy czytamy nazwisko "Duda", spodziewamy się, że zaraz będzie mowa o kompromitacji. -
"Ministry", czyli "chłopy"? Językowe rewelacje neo-KRS
Skoro neo-KRS stwierdza, że Nowacka i Kotula "poszły w ministry", to potwierdza, że ministrami są. Czyli sama sobie przeczy. -
Tusk to "symbol trąb powietrznych, powodzi, nawałnic"? Medialny wizerunek premiera
Gdy media uwiedzie urok własnej inwencji frazeologicznej, to miejsca obrony przed powodzią albo miejsca zniszczone przez powódź zamieniają się w "powodziowe pola bitew". -
"Nie Bać Tuska". Odpowiedzialność za Polskę nie łączy się z odpowiedzialnością za ortografię
Jarosław Kaczyński wzniósł się na poziom symboliczny, a przy okazji hagiograficzny i martyrologiczny, potykając się wszak nieco o logikę i składnię jako o sprawy w tym przypadku drugorzędne. -
Angelina Jolie "sparowała" futro z "ognistą czerwienią na ustach". "Wyglądała wprawdzie obłędnie!"
Rozumiemy, że poetyka opisów garderoby rządzi się swoimi prawami i parowanie jest w niej na porządku dziennym i nocnym, dziwi natomiast awangardowe użycie przysłówka "wprawdzie". -
"Pani" i "pan" mogą być komplementami, ale "pani" Kaczyńskiego obraża
Czy Kaczyński nie sądzi, że kobieta nadaje się do roli prezydenta, a właściwie - za przeproszeniem - prezydentki? -
"Oczami duszy widzę już tuskozomowców". Rusinek o wizjach profesora Polaka
"Powoli zacznie być budowane społeczeństwo alternatywne, tak jak to było po 13 grudnia 1981 roku" - zapowiada profesor Wojciech Polak. -
Do obraźliwego słowa "Murzyn" prawica dorzuca "babę" i "chłopa". Co z "Polaczkiem"?
- Znamy wszystkie te historie związane z "niechłopami" i "niebabami" albo chłopami udającymi baby i odwrotnie - mówi prawicowemu portalowi prof. Ryszard Legutko. -
Wizja sklejania kotów musi robić piorunujące wrażenie na Kaczyńskim. To "tłuste koty Tuska"
"Pato- Reaktywacja", według PiS. W rolach głównych: pudrowany trup, "znajomi i znajomi Królika", sklejone "tłuste koty Tuska". W tle: potwory. -
Rusinek: Srebrny medalista z Turcji stał się bohaterem pewnego typu ludzi i pewnego pokolenia
"Na tej przedurnej olimpiadzie, która zaczęła się, jak się zaczęła, a później to nawet mężczyźni biją na niej kobiety, fantastyczną przeciwwagą jest turecki sportowiec" - pisze jeden z prawicowych komentatorów. -
Miał szczęście Mel Brooks, że polscy komentatorzy przeoczyli film "Historia świata. Część pierwsza" z parodią "Ostatniej Wieczerzy"
Żadni fundamentaliści, bez względu na swój religijny fundament, nie są zdolni do niedosłownego interpretowania tekstów kultury. Wszystko rozumieją dosłownie, więc wszędzie też widzą bluźnierstwo. -
"Szklana pułapka w Strasburgu". O inspirującym wpływie zatrzaśniętej windy na europosła Brauna
Polskojęzyczny sequel "Szklanej pułapki" zaczyna się od prób wezwania przez telefon strażaków. To czytelna aluzja do innego filmu z udziałem Grzegorza Brauna, przedstawiającego jego wyczyny z gaśnicą w rodzimym parlamencie. -
Czy Kaczyński lubi literaturę rosyjską? Jego "putinada" to nawiązanie do Bułhakowa
Czy "putinada" w ustach Kaczyńskiego to impreza sportowa czy raczej beztroska i bezmyślna czynność? Ani jedno, ani drugie. -
"Cud, że Gruzini przegryźli początek meczu". Stomatologiczne metafory na "Eurach"
"Reprezentacja z podniesioną głową liże rany" - oświadczył komentator. Jest to szalenie trudna figura choreograficzna. -
Wojna i pokój, wersja Orbána. Wystarczyło, że wykorzystał przymiotniki
W liście otwartym organizacji polonijnych do polskich władz zwróćmy uwagę na przymiotnik "kolektywny", który jest jawnym rusycyzmem, a nawet sowietyzmem. -
Jeden zrobił się na łyso, drugi zatrzymywał czołg. Tędy do europarlamentu czy do cyrku?
Numer na liście był dla Patryka Jakiego tak ważny, że został umieszczony zamiast imienia, przez co mogliśmy odnieść wrażenie, że do europarlamentu kandydują "2 Jaki". -
Afera wizowa, czyli "niewielkie przestępcze przedsięwzięcie". Twórcze definicje Kaczyńskiego, Dudy i Morawieckiego
Jarosław Kaczyński próbuje uczynić z "afery" słowo będące elementem "kampanii propagandowej", przy okazji niechcący potwierdzając, że "afery", o których sam niedawno mówił w kontekście działań Platformy Obywatelskiej, też mogły być elementem propagandowej kampanii.