-
Centrum zdrowia psychicznego dla dzieci - jest budynek, są lekarze, ale nie ma dzieci. Jak to możliwe?
Boli, że zespół ludzi jest gotowy do pracy i nie możemy pracować. W tym czasie pandemia zbiera żniwo - wiele dzieci cierpi w samotności, same się nie wyleczą. Za jakiś czas część z nich pojedzie karetką na oddział całodobowy, po samookaleczaniach i próbach samobójczych - mówi szef Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży przy Szpitalu Wolskim dr Cezary Żechowski. -
"On mnie namawiał do aborcji". Gdyby kobiety ujawniły facetów, to chrześcijańskie państwo by się zawaliło
Skutki aborcji? Nie szanuję mojego mężczyzny, nie mam na niego ochoty. Tego się nie naprawi -
Opieka naprzemienna nad dziećmi dla wszystkich rozwiedzionych? A co z noworodkami i przemocowymi ojcami?
Matka za uniemożliwienie kontaktu z dzieckiem płaci ojcu od 300 do 5000 złotych. Czasem kary są wyższe od alimentów. Czy teraz pójdzie na dwa lata do więzienia? A może na 12? -
"Jeśli złożę wymówienie, jutro tymi dziećmi nie zajmie się nikt". Dramatyczna sytuacja w psychiatrii
Ponieważ dramatycznie brakuje psychiatrów i psychologów, na oddziałach praktycznie nie ma terapii. Dzieci z nudów wchodzą do szaf, bo to jedyne miejsce, gdzie nie ma kamer, i tam kombinują, jak doprowadzić się do omdlenia, to daje odlot. Samookaleczają się zbiorowo, tworzą wrogie podgrupy -
Chore na raka dzieci wiedzą, co się z nimi dzieje, i boją się o rodziców. Łatwiej zwierzyć się wolontariuszowi
"Miałam walizki z pieniędzmi, bogatego męża. Na co mi teraz to wszystko? Teraz mam tylko jedno: chore dziecko! - wykrzyczała mi pod szpitalem młoda, elegancka kobieta". Rozmowa z Krystyną Paraszkiewicz-Pater oraz Anną Szymańską z Fundacji na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową -
Nowi Polacy. Alina: Jestem za tęczą. Adriana: Ja za Bosakiem. Eszter: A ja wolę z sąsiadami napić się wina, niż walczyć o politykę
- Boję się, że Warszawa przestanie być miastem, w którym możemy normalnie żyć. Dlatego ostatnio rozmawiam z mężem, gdzie ewentualnie moglibyśmy wyjechać. Choć ja kocham Warszawę i będzie mi strasznie żal -
Psychiatra: Nie doceniamy, co znaczy odciąć dziecko od klasy. Bezpieczna szkoła to prewencja samobójstw
O młodzieży zapomniano już w procesie transformacji. Jej serce jest po stronie tego, kto pomoże jej zorganizować wolny czas. -
Lekarze-rezydenci nie mają czasu na naukę? Egzamin po specjalizacji z ortopedii oblało 72 proc. zdających
Przez trzy miesiące nie powinieneś pracować, tylko przez 12-16 godzin dziennie się uczyć. A my mamy po 30 lat, dzieci, kredyty -
Wojciech Eichelberger: Bywało, że mama chwytała za kabel od żelazka
"Matka sama wychowywała mnie i mojego brata, po nocach dorabiała, żeby nas jakoś wykarmić i ubrać. Bywało, że przemęczona traciła kontrolę nad gniewem". Rozmowa z Wojciechem Eichelbergerem, psychoterapeutą. -
U nas w szkole muzycznej czwórka to porażka. Uczeń się powiesił, połowa klasy bierze xanax
Są uczniowie, którzy do tego wysokiego poziomu nie dosięgają. Z różnych powodów. Czy to może być powodem stresu, smutku i wreszcie depresji? Pewnie tak - mówi dyrektorka. -
Dzieci jedzą śmieci. Stołówki szkolne serwują mrożonki z olejem palmowym, gotowe sosy, dużo paniery
Zamknijmy szkolne sklepiki, a w stołówkach szkolnych zróbmy rewolucję. Dzieciakom trzeba pokazać, że zdrowe jedzenie jest pyszne. -
Odebrali mi dziecko. Oczywiście, że jestem jego mamą. Jak nie ja, to kto? Chociaż wedle prawa jestem dla Antosia nikim
Sąd zdecydował, iż powinnam poddać się badaniu psychiatrycznemu przez biegłego, który stwierdzi, czy nadaję się na opiekunkę. Niestety, biegły najbliższy wolny termin ma za miesiąc. -
Jerzy Stuhr: Często zdarza mi się słyszeć za plecami: "Inteligenty, chamy, nieroby". A niby taki lubiany jestem!
Jerzy Stuhr: Duża część mojej działalności to "ambasadorowanie", czyli bycie jałmużnikiem. Wiadomo, że Stuhr zbierze więcej niż osoba, która nie ma takiej znanej twarzy. Dlatego tak się ucieszyłem z wygranej za smog, bo mogłem wspomóc fundację. -
Podrobiony paszport? Polon z 50-procentową zniżką? Człowiek do bicia za 890 złotych? Witamy w czarnym internecie
W darknecie zamawiamy lewy paszport. Gotowy dokument na nazwisko Jelena Sokolova oglądamy i możemy kupić już po tygodniu. -
Krzyżowy przeszczep nerek. "Ty dasz nerkę mojej żonie, ja - twojemu mężowi"
Mieliśmy 14 przymiarek z innymi parami, które też szykowały się do przeszczepu. Za każdym razem była wielka nadzieja. Za 15. razem poznaliśmy Edytę i Krystiana. Rozmowa z Magdaleną i Robertem Głębockimi oraz Edytą i Krystianem Burzami, którzy poddali się krzyżowemu przeszczepowi nerek, by ratować życie współmałżonkom. -
Co sobie wstrzykujemy w usta, piersi, pośladki i penisy? Chińskie preparaty, które lekarze hurtowo kupują na Alibabie
Przychodzi dziewczyna, ma mocno wypełnione usta. Pytam, kiedy je robiła. Pięć lat temu. Czym? Chyba kwasem hialuronowym. Przecież on się wchłania, po dwóch latach nie ma śladu. To co ona tam ma? Nie wie. Ma jakiś dokument? Skąd! U kogo robiła? Nie pamięta. -
Ukraińscy kierowcy Ubera: Słowna obraza to jest coś tak powszedniego, że wyłączamy uszy
Facet słyszy mój akcent i od razu: "Co, ukraińska kurwo, wracaj do siebie". A czy ja wam coś tu zabieram? Przecież jak jesteś Ukraińcem w Polsce, to musisz zapierdalać. -
Piersi powiększy ci dentysta. "Po powiększeniu zostałam osobą niepełnosprawną"
- Po powiększeniu zostałam osobą niepełnosprawną. Przed Aquafillingiem biegała, trenowała fitness, jeździła na snowboardzie. Rozwijała się zawodowo. Dziś nie może wyjść z dzieckiem na rower. Bierze kolejne zwolnienia lekarskie, będzie starała się o rentę -
Paweł Moczydłowski: Jesz na widoku, załatwiasz się w obecności innych, płaczesz na widoku, onanizujesz się na widoku. Nic tak nie zryje mózgu
Poza stosowaniem przemocy autorytet niszczy korupcja. Skorumpowany funkcjonariusz automatycznie pozbawia się władzy moralnej. Staje się jednym z przestępców i osadzeni tak go traktują. Jeśli chce cokolwiek osiągnąć, musi być coraz bardziej brutalny. Rozmowa z Pawłem Moczydłowskim, socjologiem, kryminologiem -
Chcę żyć, a nie tylko trwać. Dla kogo Polacy pracują w Wielkiej Brytanii?
Muszę spłacać dom na Mazurach. Miałam serdecznie dość ciągłego bycia w długach, z nożem na gardle. Najpierw był Londyn, ale zamieniliśmy go na szkockie Kirkcaldy. To nasz mały raj